Bastard Operator From Hell - Pieprzony Operator z Piekła Rodem

Pieprzony Operator z Piekła Rodem #6
    Autor:       Simon Paul Travaglia
    Tłumaczenie: Andrzej Korcala

    Jest piątek, więc idę do pracy wcześniej, jeszcze nawet przed obiadem. Telefon dzwoni. Cholera!

    Otwieram kalendarz na dzisiejszej wymówce. "ERUPCJE SŁONECZNE" wyziera na mnie z kartki. Naprawdę, powinienem wcześniej się przygotowywać do tych wymówek. Dwie minuty później jestem już gotowy by odebrać telefon.

    - Halo?
    - GDZIE PAN BYŁ, DZWONIĘ TU OD RANA?! - Nie nawidzę jak się na mnie krzyczy z rana. Zawsze wpadam wtedy w zły nastrój. Wiecie co mam na myśli.
    - Ach, tak. Dziś od samego rana jest podwyższona aktywność słoneczna, a to zawsze przeszkadza elektronice... - mówię głosem słodkim, niczym miód.
    - Hę? No, ale do moich przyjaciół mogłem się dodzwonić?!
    - A tak, to całkiem możliwe, aktywność słoneczna jest zupełnie nieprzewidywalna w swoich skutkach. Tylko w zeszłym tygodniu niektórym użytkownikom po prostu poznikały pliki i to w czasie, gdy na nich pracowali!
    - Na prawdę?

    - Serio! A może chce pan, żebym sprawdził pańskie konto?
    - Tak proszę, mam tam parę bardzo ważnych dla mnie rzeczy!
    - W porządku, pański username... - Powiedział. Tak szczerze, to jest jak strzelanie do ryby w beczce. Z broni na słonie. Prosto w głowę.
    (Czy, muszę wam pisać to całe klikity klik?.. chyba nie...)
    - Ile jest plików na pana koncie? - pytam
    - Hmm, no powinno być około 20 z moimi rozprawami, 10 albo coś z danymi do nich i kolejne 20 z książką jaką właśnie piszę.
    - No cóż. Myślę, że udało nam się w samą porę. Zostały jeszcze dwa pliki... .cshrc i .login
    - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaggggggggghhhh! - Zaczął mi płakać do słuchawki, aż mnie zaczęło przewracać w żołądku.
    - Czy można jeszcze coś z tym zrobić? - mówi pociągając nosem
    - Dobra, ma pan może jakieś kopie bezpieczeństwa swoich plików na dyskietkach?
    - Niektóre, ale sprzed paru tygodni! - odpalam masową niszczarkę dyskietek.
    - Dobra, może przyjdę do pana i szybciutko przegram te dyskietki na konto, żeby można było jakoś kontynuować pracę?
    - Było by świetnie, ale niestety zostawiłem wszystkie w domu. - wyszlochał - Pewnie będę musiał je sam wgrać w nocy.
    - Pewnie. Ale proszę pamiętać co powiedziałem. Erupcje słoneczne mają zły wpływ na dyskietki i komputery. Najlepiej zabezpieczyć swoje dyskietki od aktywności słonecznej, żeby nie utracić danych.
    - Jak to zrobić? Obwinąć ją w folię aluminiową?
    - NIE! FOLIA JEST NAGORSZA! WIE PAN CO SIĘ DZIEJE Z FOLIĄ W MIKROFALÓWCE?!
    - Wiem...
    - Więc proszę jej nie używać. Jest tylko jeden sposób, by ochronić dyskietki przed aktywnością słoneczną...
    - Jaki?
    - MAGNESY! Trzeba obłożyć swoje dyski mnóstwem magnesów, słoneczne erupcje tego nie znoszą.
    - Kurde! Dzięki.
    - Bez obaw...


    UWAGA! Naprawdę głupio mi to mówić, ale jeśli naprawdę obłożysz dysk magnesami, to będziesz potrzebował pomocy. Więc nie rób tego. To jest FIKCJA. FIK-CJA