Szukaj na stronie:
Na dzień dobry
-
Strona główna
-
Changelog (news)
-
Blog
-
O mnie
-
Kontakt
Góry i wspinaczka
-
Planowane wypady
-
Relacje z wyryp
-
Relacje ze wspinaczek
-
Wykaz przejść
-
Moja Korona Gór Polski
-
Mapy on-line
-
Górskie ciekawostki
-
Taternik (czasopismo PZA)
-
Protest (Zakrzówek)!
-
Wyprzedaż górskich gratów
-
nasze-tatry.pl
Fotografia
-
Moja fotografia
-
Profil na plfoto.com
-
Profil na OnePhoto.net
Tłumaczenia
-
Słownik
-
Translator (tłumacz)
-
Translator stron WWW
Programowanie
-
MySQL
-
PHP
-
Wyrażenia regularne
-
Konwerter dat
Slackware Linux
-
VIM
-
Midnight Commander
Luźne takie
-
Bastard Operator From Hell
-
Debil amerykański
Polecam
-
Aga i Maciek - nasza galeria :)
-
Klub Wysokogórski Kraków
-
JUBI Photo Gallery
-
Frogu's xhejn Foto
-
Ericha zdjęcia z gór
-
Stara Górska Biblioteczka
-
Kursy językowe
Gorce - pożegnanie z Metysówką: - 01 - 02 maj 2005
Spis rzeczy
O wędrówce..
Króciutka relacja
Inne takie tam
Zdjęcia
Wasze komentarze
Króciutka relacja
W sumie to nawet nie relacja a kilka wspomnień związanych z
Metysówką
. A mój pierwszy kontakt z nią (bliższy niż tylko spoglądanie ze szlaku w kierunku chatki) miał miejsce w roku 2003 w lutym.. Jakoś tak wyszło, iż zgadałem się z
Kacprem
i zdecydowaliśmy się na "plan Gorce zimą". W zasadzie był to mój powrót w góry po pewnym czasie..
Pamiętam, iż tego dnia wyszliśmy z
Łopusznej
koło 10 rano a przed Metysówką wylądowaliśmy dopiero po 22.. całą drogę brnęliśmy w kopnym śniegu miejscami po pas w zawiei i zawierusze.. po zmroku oczywiście okazało się, iż mamy braki sprzętowe (jedna latarka) - ogólnie dość śmiesznie. Ale duch cały czas w nas siedział - aż do owej Metysówki.
Wspomnę, iż w tamtym czasie Metysówka była dla mnie pojęciem nie znanym - ot chatka, w środku pewnie jakiś chatar - nic ponadto. Dopiero po wejściu do środka i przebiesiadowaniu kilku godzin, poranku w mrozie (zgasł piec) przypomniałem sobie wyjazdy z rodzicami do
Wilczej Chaty
nad Szczawnicą czy leśniczówki w Toporzysku u Darka Waligórskiego..
Miłym akcentem owego pierwszego mojego wieczoru w Metysówce był dość abstrakcyjny moment gdy to siedząc wieczorem przy stole usłyszeliśmy w radiu (tak, tak - radio cały czas grało po cichu III program polskiego radia - a dokładniej notowanie listy przebojów Marka Niedźwiedzkiego) komentarz redaktora (pamiętajmy, iż na dworze ziąb, -22 stopnie..), w którym powiedział, iż na zewnątrz straszny mróz i zawieja, a on słyszał, iż gdzieś tam w górach jest taka chatka co się zwie Metysówka, a w niej grupa ludzi, siedzących bez prądu i bieżącej wody - w taki ziąb... Słysząc to na prawdę poczułęm coś niesamowitego =) Wpis odpowiedni trafił do odpowiedniej księgi - a ta wraz z innymi gdzieś jest do oglądnięcia :)
Do kolejnego spotkania z Metysówką doszło gdzieś rok później - latem 2004 roku. Wybrałem się w wakacje sam na jednodniowy spacer po Gorcach. Zaszedłem do Metysówki, porozmawiałem z tym i owym, powspominałem i poszedłem dalej. Nie poznałem nikogo sprzed roku.. towarzystwo było trochę bardziej zamknięte - mogłem zostać na noc, ale jednak zdecydowałem się iść dalej. Wtedy to właśnie spostrzegłem pewną hermetyczność ludzi przesiadujących w Metysówce. No ale nie moja sprawa..
No i dochodzimy do ostatniego spotkania z Metysówką.. W długi weekend majowym roku 2005 wyciągnąłem znajomych w Gorce - góry dostępne dla każdego - nawet tych, którzy po górach nie chodzą.. Strzał w dziesiątkę - znajomym podobało się wystarczająco (spaliśmy w Hawiarskiej ;) ). Gdy owych znajomych prowadziłem na Turbacz, wracając w kierunku Kiczory znakami czerwonymi znów ujrzałem chatkę.. coś mnie do niej ciągnęło.. Jednak musieliśmy wraczać w dół do Hawiarskiej wraz ze znajomymi.
Następnego dnia rano wcześnie wyszedłem więc z Hawiarskiej by jeszcze raz odwiedzić Metysówkę. Zaszedłem tam przed południem. Trochę się zasiedziałem wspominając z poznanymi tam ludźmi jak to było wcześniej.. Postanowiłem zostać na noc. Lecz musiałem jeszcze pożegnać znajomych będących wziąć w Hawiarskiej.. zbiegłem więc szlakiem czerwonym na dół, do Ochotnicy, tam zakupy, znów na górę do Hawiarskiej, pożegnanie, obiad (podziękowania dla Mariusza ;) ) i wieczorem już zebrałem się z worem w górę w kierunku Metysówki.. 3 raz ten sam szlak w ciągu 2 dni :) Zaszedłem na kolację - czyli jakoś 22.
Wieczór upłynął miło - kilka wspomnień, opowieści - takie pociszne posiedzenie. Rano zebrałem się powoli na dół do Koninek..
Wiele po drodze słyszałem na temat "Stowarzyszenia Przyjaciół..", różnych zdań na temat Metysówki z Hawiarskiej i w drugą stronę.. ale po cóż to przytaczać. Szkoda jedynie chatki.. jest nadal
Bene
, jest
Niemcowa
, jest i wiele innych.
Metysówka
jest również - w naszych głowach :)
Zapraszam do odwiedzenia
witryny internetowej Metysówki
:)
[
do góry strony
|
powrót do wyboru relacji
]
Zdjęcia
Zdjęcia były wykonywane aparatem Nikon F301 z obiektywem Nikkor 28-85 f3.5-4.5. Robiłem na negatywie Konica 100.
Widok z Hali Młyńskiej na południowy wschód - widoczne pasmo Lubania od Bukowinki przez Kotelnicę po Runek. W tle Jezioro Czorsztyńskie.
Widok z Hali Młyńskiej na południowy wschód - widoczne pasmo Lubania od Bukowinki przez Kotelnicę po Runek. W tle Jezioro Czorsztyńskie.
Widok z Hali Młyńskiej na południowy wschód - widoczne pasmo Lubania od Bukowinki przez Kotelnicę po Runek. W tle Jezioro Czorsztyńskie.
Widok z Hali Młyńskiej na południowy wschód - widoczne pasmo Lubania od Bukowinki przez Kotelnicę po Runek. W tle Jezioro Czorsztyńskie.
Widok z Hali Młyńskiej na południe - widoczne pola w okolicy Harklowej..
Widok z Hali Młyńskiej na południe - widoczne pola w okolicy Harklowej..
Krokusy na Hali Młyńskiej
Krokusy na Hali Młyńskiej
Z Hali Młyńskiej widok w kierunku Przełęczy Knurowskiej - widoczna Bukowinka
Z Hali Młyńskiej widok w kierunku Przełęczy Knurowskiej - widoczna Bukowinka
Jak poprzednio - z Hali Młyńskiej na południe - w tle wyłaniają się Pieniny
Jak poprzednio - z Hali Młyńskiej na południe - w tle wyłaniają się Pieniny
Z Hali Młyńskiej widok wprost na Lubań
Z Hali Młyńskiej widok wprost na Lubań
Z Hali Młyńskiej widok wprost na Przysłop
Z Hali Młyńskiej widok wprost na Przysłop
Zachód słońca - gdzieś na odcinku Kosarzyska - Przysłop
Zachód słońca - gdzieś na odcinku Kosarzyska - Przysłop
Długa Hala spod Metysówki
Długa Hala spod Metysówki
Długa Hala, Hala Turbacz i Czoło Turbacza spod Metysówki
Długa Hala, Hala Turbacz i Czoło Turbacza spod Metysówki
Przed Metysówką
Przed Metysówką
Bukowina Waksmundzka, Turbacz i Długa Hala - widok spod Metysówki
Bukowina Waksmundzka, Turbacz i Długa Hala - widok spod Metysówki
Krokusy na Długiej Hali
Krokusy na Długiej Hali
Ot i Metysówka..
Ot i Metysówka..
Schronisko na Turbaczu z Długiej Hali
Schronisko na Turbaczu z Długiej Hali
Długa Hala i Metysówka na jej końcu. Widok sprzed schroniska na Turbaczu.
Długa Hala i Metysówka na jej końcu. Widok sprzed schroniska na Turbaczu.
Długa Hala i Metysówka na jej końcu. Widok sprzed schroniska na Turbaczu.
Długa Hala i Metysówka na jej końcu. Widok sprzed schroniska na Turbaczu.
Nawigator
[
powrót do góry strony
]
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz wystarczy podać jego treść - pozostałe pola nie są obowiązkowe. Zaznaczenie zapamiętania nicka i adresu e-mail spowoduje, iż w każdej chwili gdy wrócisz do tej strony i będziesz chciał(a) wpisać kolejny komentarz pola nick oraz e-mail zostaną automatycznie wypełnione:
Nick:
E-mail:
Zapamiętaj mój nick i email
Ukryj mój adres email
Wasze komentarze
ukryj komentarze
::Borys (
gg1599683@o2.pl
)
2008-01-28 13:52:00
Ekhm... wiesz, że masz bakcyla
Zdjęcia świetne - czekam na wiecej
widoków. Pozdrawiam
::kacper (
k_baster@op.pl
)
2008-01-27 12:57:00
rzeczywiście szkoda żeśmy zdjęć nie robili..ja sobie wtedy myślałem że
klisza i tak nie odda do końca nastroju lepiej zachować obrazy w
pamięci..teraz żałuję bo pamięć się zamazuje
w ogóle inne to było
łażenie lekko bez przygotowania, ale rację masz duch w nas wielki..a
zima niebywała
pzdr
k
::docent (
docent.net@gmail.com
)
2008-01-25 11:58:00
Heh - jakby to było wczoraj
Szkoda, że zdjęć nie robiliśmy - jak
sobie przypominam torowanie tunelu w śniegu między Turbaczem a Starymi
Wierchami to aż się chce tam wrócić i zobaczyć to z perspektywy
trzeciej osoby
::kacper (
k_baster@op.pl
)
2008-01-25 00:16:00
ech Metysówki szkoda..pamiętam ten nasz zimowy wyryp, a latarkę cośmy
mieli jedną to kupiłem w Nowym Targu na dworcu dopiero(cus mnie
tkło
pierwszy raz byłem tam w '99 i odtąd wracałem najczęściej jak
mogłem..a wtedy zimą, zawieruchą na szlaku nikogo, a tam gromadka
znajomych kupę czasu niewidzianych..niesamowite miejsce..i najlepsza
na świecie herbata
pozdrawiam
ps a pamiętasz następny wieczór na Starych Wierchach..
ukryj komentarze
Copyrights © 1998-2007
Maciek Lasyk
(
docent
)
Gości na stronie: 64