Przeczekamy jeszcze jedno lato Wciąż nie wierząc że na karku mamy jesień A dziewczynom co odeszły Odeślemy listy z deszczu Przeczekamy żeby życia zbyt nie trudzić A epilog dopiszemy garścią złudzeń
Przeczekamy cisze między nami Płoche słowa i rozmowy nieskończone Chleba nigdy nam nie zabrakło Popatrz, znowu kwitnie jabłoń Przyjacielu gwiazda spadła
Dzięki wielkie raz jeszcze :)