Szukaj na stronie:
Na dzień dobry
-
Strona główna
-
Changelog (news)
-
Blog
-
O mnie
-
Kontakt
Góry i wspinaczka
-
Planowane wypady
-
Relacje z wyryp
-
Relacje ze wspinaczek
-
Wykaz przejść
-
Moja Korona Gór Polski
-
Mapy on-line
-
Górskie ciekawostki
-
Taternik (czasopismo PZA)
-
Protest (Zakrzówek)!
-
Wyprzedaż górskich gratów
-
nasze-tatry.pl
Fotografia
-
Moja fotografia
-
Profil na plfoto.com
-
Profil na OnePhoto.net
Tłumaczenia
-
Słownik
-
Translator (tłumacz)
-
Translator stron WWW
Programowanie
-
MySQL
-
PHP
-
Wyrażenia regularne
-
Konwerter dat
Slackware Linux
-
VIM
-
Midnight Commander
Luźne takie
-
Bastard Operator From Hell
-
Debil amerykański
Polecam
-
Aga i Maciek - nasza galeria :)
-
Klub Wysokogórski Kraków
-
JUBI Photo Gallery
-
Frogu's xhejn Foto
-
Ericha zdjęcia z gór
-
Stara Górska Biblioteczka
-
Kursy językowe
Tatry: 31 marzec - 01 kwiecień 2007: Wiosna w Tatrach: Krokusy na Toporowej Cyrhli i Wielkim Kopieńcu oraz Grześ i Rakoń
Spis rzeczy
O wędrówce..
Kilka słów wstępu
Dzień pierwszy - Tatry Zachodnie
Dzień drugi - krokusy
Inne takie tam
Dokładny opis szlaku
Fotki
Wasze komentarze
Kilka słów wstępu
W tym sezonie zimowym 2006/2007 śniegu jakby trochę brakło - w zasadzie to prawie wogóle go nie było. Przypomina mi się sytuacja z książki "
W stronę Pysznej
"
Stanisława Zielińskiego
z rozdziału "
Wyrypa narciarska
" gdzie to któregoś roku "Krupówki wyschły jak pieprz" a wyrypiarze mieli ciężki żywot. Tak czy inaczej tej zimy udało nam się tylko raz wyskoczyć na
Babią Górę
. Pogoda się wtedy prawie wogóle nie udała, śniegu jak na złość prawie wogóle.. no i skończyliśmy i tak tylko na
Małej Babci
. Ale wróćmy na ziemię. Nie pamiętam skąd pomysł - ale skoro w końcu jakiś wolny weekend się pojawił w tłumie weekendów zapchanych zajęciami na uczelni, przygotowaniami do ślubu, imprezami rodzinnymi i wszelkimi innymi sprawami, które bardzo skutecznie nie dawały szansy na jakikolwiek wypad.. decyzja chyba zrodziła się sama. Wybór celu również nie należał do trudnych - Agnieszka pierwszy raz zimą w Tatrach, ja pierwszy raz w tym sezonie w Tatrach - zaczynać należy spokojnie :) Dlatego właśnie szlak znany mi doskonale -
Grześ
,
Rakoń
i może
Wołowiec
. A następnego dnia zobaczymy :)
[
do góry strony
|
powrót do wyboru relacji
]
Dzień pierwszy - Tatry Zachodnie
Dziś bardzo ciekawy dzień :) W planie
Tatry Zachodnie
- a dokładniej grań od
Grzesia
po
Wołowiec
. W zasadzie to nie jest aż tak ekscytujące co fakt, iż tym razem zabieram ze sobą Agnieszkę :) Rok temu odwiedziłem tamte okolice kilka razy. Teraz z bagażem doświadczenia mam zamiar pokazać Agnieszcze jak się sprawy mają w zimie na graniach :)
Przez
Dolinę Chochołowską
przemknęliśmy dość szybko. Do schroniska na
Polanie Chochołowskiej
nie raczyliśmy zaglądać - szkoda czasu i pogody :) Zrobiliśmy kilka zdjęć na polanie (głównie krokusy) a potem dawaj na górę - na
Grzesia
. Droga bardzo przyjemna - acz męcząca - jak zawsze :) Początki gorsze - po godzinie już trochę lepiej. Na górze odpoczynek - aczkolwiek nie na głównym szczycie a tym mniejszym - bliżej
Polany Chochołowskiej
- głównie dlatego, że tam prawie nigdy nie ma ludzi i można posiedzieć w zaciszu :) Tutaj znów kilka zdjęć, trochę jedzenia i dawaj dalej. Na szczycie Grzesia zatrzęsienie ludzi. Nawet się nie zatrzymaliśmy. Ładna pogoda sprzyja turystom :)
A my lecimy dalej. Kilka kolejnych panoram - lecz takich mniejszych - z 5 kadrów - na tyle pozwalał kompakcik. A analogiem panoram już nie robię - za droga zabawa.. pamiętam, że panorama Tatr robiona Nikonem F301 na długoej ogniskowej (200 na obiektywie Nikkor 80-200) robiona z
Hali Krupowej
zeżarła mi prawie cały film (na szczęście tylko Superia). Ale wliczyć w to koszty wywołania, poskanowania.. Do tego czas, który na to schodzi, dalej jeszcze obróbka i usuwanie syfów, które siadły na negatywie.. no jeszcze chwilka i może w końcu dorobię się lustrzanki cyfrowej :) Póki co F80 spisuje się świetnie :)
Ale wróćmy na szlak. Na
Długi Upłaz
wtoczyliśmy się niczym powolniaki :) Nigdzie się nam nie śpieszyło to i nie pędziliśmy. Gdzieś po drodze założyliśmy raki - w końcu chciałem aby Agnieszka się z nimi obeznała. No i trzeba przyznać, że od razu zaczęła w nich chodzić tak jakby robiła to od wielu lat. Ani razu nie zawadziła zębem o spodnie, nie zahaczała rakiem o raki - super :)
W takim spokojnym tempie doszliśmy do
Rakonia
. Tutaj siedliśmy na chwilkę, porobiliśmy kolejne zdjęcia, panoramy, pooglądaliśmy
Dolinę Rohacką
oraz
Bufet Rohacki
(pozostałość po schronisku
Taliakowa chata
, które spłonęło w 1963 roku) i podjęliśmy decyzję o zejściu na dół. Wybrałem drogę taką jak rok temu - z
Długiego Upłazu
garbem w dół ku szlakowi zielonemu i
Wyżniej Dolinie Chochołowskiej
. Śnieg był cokolwiek przepadający, ale nie było tragedii :) Ciekawe było nasze spojrzenie na napotkaną parę ładującą się na
Wołowiec
w adidasach mając ze sobą jedynie.. karton soku :) Polecam sekcję
fotki
na dole tej strony - tam zdjęcie tych "przybyszy". Choć może i wytykam im jedynie nierozwagę a nam należałoby wytknąć tchórzostwo ;)
Nienajlepszą decyzję było zejście w rakach aż do okolic żlebu
Smytnia
- z tego prostego powodu, iż obtarliśmy sobie porządnie nogi.
Na zakończenie już przeliecieliśmy znów
Polanę Chochołowską
nie zaglądając do schroniska i wypatrując rowerów do wynajęcia (niestety nie było jeszcze..) zeszliśmy na nogach do parkingu. Nocleg już tradycyjnie na
Harendzie
u zaprzyjaźnionej gaździny :)
[
do góry strony
|
powrót do wyboru relacji
]
Dzień drugi - krokusy
Dziś delikatnie - nogi cokolwiek załatwione (obtarte), więc o wyrypie mowy być nie może. Aby jednak tradycji zadość uczynić - obraliśmy kierunek na
Toporową Cyrhlę
. Stąd tak jak rok temu - na
Wielki Kopieniec
robić krokusy :) Śniegu więcej niż ostatnio - pewnie dlatego, że jesteśmy wcześniej - to dopiero koniec marca. Pogoda cudowna - zdjęcia również :) Świetna sprawa, iż tym razem z aparatem cyfrowym - Agnieszka wzięła ze sobą małego kompakcika :) Ja oczywiście znów taszczyłem kilogramy - torba, obiektywy itd..
Na Kopieńcu krokusów brak. Śniegu również. Na Polanie Kopieniec już lepiej - trawa wyszła w kilku miejscach spod śniegu a na niej malutkie dywany krokusów :) No i jeszcze kilka panoram okolicy - a co tam - będzie dla potomnych :) Potem już powrót na dół. Tutaj przebranie i przepakowanie i powrót do Krakowa.
[
do góry strony
|
powrót do wyboru relacji
]
Dokładny opis szlaku
W sobotę z parkingu na
Siwej Polanie
przy początku
Doliny Chochołowskiej
, poprzez ową dolinę (znaki zielone) do schroniska na
Polanie Chochołowskiej
. Stąd znakami żółtymi na
Grzesia
, dalej przez
Długi Upłaz
znakami niebieskimi na
Rakoń
. Następnie powrót kilkadziesiąt metrów na
Długi Upłaz
a następnie zejście do znaków zielonych prowadzących do
Wyżniej Doliny Chochołowskiej
. Stąd już znakami zielonymi na
Polanę Chochołowską
a dalej z powrotem do parkingu na
Siwej Polanie
.
W niedzielę z
Cyrhli
znakami zielonymi do samego
Wielkiego Kopieńca
. Powrót przez
Polanę Kopieniec
tym samym szlakiem..
Fotki
Poniżej przedstawiam miniatury kilku zdjęć z wypadu. Wszystkie zdjęcia z tych dwóch dni dostępne są na naszej wspólnej galerii pod adresem
http://agaimaciek.lasyk.info/thumbnails-1.html
.
Panienka z okienka ;)
Łopata i Wołowiec
Przełęcz pod Wołowcem, Rohacze
Profesjonalny sprzęt to podstawa
Łasuch krokusowy
Łasuch krokusowy 2
Pani zdobywca :D
Duże nóżki, małe nóżki
Lektura umilająca podróż Zakopianką ;)
Powyżej przedstawiłem miniatury kilku zdjęć z wypadu. Wszystkie zdjęcia z tych dwóch dni dostępne są na naszej wspólnej galerii pod adresem
http://agaimaciek.lasyk.info/thumbnails-1.html
.
Nawigator
[
powrót do góry strony
]
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz wystarczy podać jego treść - pozostałe pola nie są obowiązkowe. Zaznaczenie zapamiętania nicka i adresu e-mail spowoduje, iż w każdej chwili gdy wrócisz do tej strony i będziesz chciał(a) wpisać kolejny komentarz pola nick oraz e-mail zostaną automatycznie wypełnione:
Nick:
E-mail:
Zapamiętaj mój nick i email
Ukryj mój adres email
Wasze komentarze
ukryj komentarze
::Użytkownik anonimowy
2007-07-15 13:45:00
życzę miłości coraz większej
ukryj komentarze
Copyrights © 1998-2007
Maciek Lasyk
(
docent
)
Gości na stronie: 60