Dolina Bolechowicka: 3 spotkanie - 15 czerwca 2006

Spis rzeczy
  1. Wstępu słów kilka
  2. Króciutka relacja
  3. Zdjęcia
  4. Wasze komentarze

Wstępu słów kilka Rzadko to bywa tak aby w czerwcu w kalendarzu widniała pozycja długiego weekendu.. włałnie czerwcowego. Plan był troszkę inny. Czwartek w Gorce JUBIm a później w Tatry z Agnieszką. Lecz jak to w życiu bywa - praca, niekoniecznie urlop na piątek.. trudno. W czwartek również coś wypadło. I co tu począć. długo się zastanawiać nie trzeba. Skoro poranek wolny to wspin jak nic :) Szybki telefon do Froga, umówić się i jazda.

Króciutka relacja Skoro świt (przyjmijmy czas zimowy wschodu słońca) prawdziwym bolidem udaliśmy się do Bolechowic. Parking pod sklepem w centrum a potem już spacerek do Bramy Bolechowickiej. Dochodząc do skał pewna myśl - skąd ta cisza.. Czyżby było pusto..? Nie możliwe. Chyba, że po wczorajszym meczu (mundial 2006, Polska-Niemcy, 0:1) niewielu przeżyło. Albo wszyscy siedzą w Yosemite ;) Okazuje się, iż faktycznie jesteśmy sami. Wiadomość poniekąd idealna - nie ma tłoku, można wybierać każdą drogę :)
Na rozgrzewkę Wallisch - a dokładnie Rysa Wallischa (V-). Ja pierwszy. Dochodzę do połowy drogi i wystarczy. Rozgrzany. Dalej szkoda się ładować - zjazdy nieciekawe stamtąd, krucho.. a co tam. Frogu kolejny. Jednak ambitnie dochodzi do końca. Uff. Kac z dnia poprzedniego wypocony. Teraz można zacząć już porządniej walczyć.
Na kolejny ogień obieramy Komin Adeptów (IV) na Ostrej Turniczce. Niby nic ciekawego, ale cokolwiek powalczyć można :) I tak nie dochodzę do ringu zjazdowego. Na ostatniej wpince stwierdziłem, że aby się do niego dostać albo trzeba się wytrawersować na Grę w Kości (VI.2) albo.. obejść Turniczkę, i stamtąd próbować się dostać do tego ringa. A co tam. Powrót do przedostatniej wpinki i na Grań Bolechowicką w kierunku Turni Łazików. Potem oczywiście krzywe zjazdy z ringa osadzonego na końcu Demonów Wiatru (VI.4). Krzywe dlatego, iż jest to ring wysunięty kilka metrów od kierunku naszej drogi. Piękne wahadła, ale jakoś przeleciało. Po mnie Frogu. Jednak nie wspin a.. z aparatem naokoło do owego ringa. Liny nie ściągaliśmy. Chciał porobić fotki - no i trzeba przyznać, że jest co oglądać (link na dole strony). Przywiązał się do liny, ja chwyciłem go na wędkę i powoli, powoli na dół. Warto wspomnieć, że wejście od tyłu do tego ringa to takie przyjemne 2+/3- w kilku miejscach.. Heh lepiej nie myśleć.
Po krótkiej sesji foto zastanawiamy się co dalej. Obchodzimy Turnię Łazików i szukamy.. Przed Filarem Pokutników zaczynamy się zastanawiać. Całkiem ładnie wygląda No Means No (VI.4+/4+). Niech sobie wygląda..Do pierwszej wpinki ciężko się dostać - nie mówiąc o kolejnych. Powrót na Ostrą Turniczkę. Tutaj Rysa Szpila (IV+). Trzeba przyznać, że przyjemna. Frog jedna zalicza drobne osunięcie w efekcie czego noga nie działa jak należy przez kilka kolejnych dni. Ale to po fakcie. Póki co nie przejmuje się tym i jedziemy dalej. W zasadzie już końcówka - Poetyka Lunatyka (IV). Muszę przyznać, iż droga o tyle ciekawa, iż była to pierwsza moja droga nie prowadząca przez jakąkolwiek rysę czy szczelinę. Wprost po ścianie. Na początku psychicznie nie najlepiej, lecz gdy okazało się, iż chwyty wyglądające na niemożliwe to w praktyce wielkie klamy.. ściana musiała ulec. Jeszcze kilka fotek na auto i powoli do domu.
Droga powrotna już bez przeszkód. Nie żeby zapeszać, lecz nie mogłem w to uwierzyć. Tak fatalistyczna przeszłość naszych wędrówek i wspinów z Frogiem miałaby się zakończyć..? Może w końcu nadeszła ta chwila :)

Zdjęcia
Zdjęcia fociliśmy aparatem Froga (Nikon D50, 18-55 DX + polar). Poniżej zamieszczam tylko kilka z nich - cała reszta jest dostępna na stronie Froga pod adresem http://foto.xhejn.org
Frogu na ławeczce pod Abazym Frogu na ławeczce pod Abazym
Fot. docent
Frogu na ławeczce pod Abazym Frogu na ławeczce pod Abazym
Fot. docent
Frogu klaruje linę Frogu klaruje linę
Fot. docent
Poetyka Lunatyka (IV) - w roli głównej docent Poetyka Lunatyka (IV) - w roli głównej docent
Fot. Frogu
Podchwyt pożyteczna sprawa. Poetyka Lunatyka (IV) - w roli głównej docent Podchwyt pożyteczna sprawa. Poetyka Lunatyka (IV) - w roli głównej docent
Fot. Frogu
Zjazd z Rysy Szpila (IV+) - na linie docent Zjazd z Rysy Szpila (IV+) - na linie docent
Fot. Frogu
A tak wygląda asekuracja w wykonaniu docenta. Nie ma to jak się rozglądać za innymi :P Rysa Szpila (IV+). A tak wygląda asekuracja w wykonaniu docenta. Nie ma to jak się rozglądać za innymi :P Rysa Szpila (IV+).
Fot. Frogu
Spacerniak na grzędzie. Frogu kontra Poetyka Lunatyka (IV) Spacerniak na grzędzie. Frogu kontra Poetyka Lunatyka (IV)
Fot. docent
Impresja twórcza Froga. docent lunatykuje. Poetyka Lunatyka (IV). Impresja twórcza Froga. docent lunatykuje. Poetyka Lunatyka (IV).
Fot. Frogu
Zdjęcia fociliśmy aparatem Froga (Nikon D50, 18-55 DX + polar). Poniżej zamieszczam tylko kilka z nich - cała reszta jest dostępna na stronie Froga pod adresem http://foto.xhejn.org

Nawigator
[powrót do góry strony]

Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz wystarczy podać jego treść - pozostałe pola nie są obowiązkowe. Zaznaczenie zapamiętania nicka i adresu e-mail spowoduje, iż w każdej chwili gdy wrócisz do tej strony i będziesz chciał(a) wpisać kolejny komentarz pola nick oraz e-mail zostaną automatycznie wypełnione:
 
Nick:    E-mail:

Zapamiętaj mój nick i email    Ukryj mój adres email

Wasze komentarze
 ukryj komentarze 
::docent (docent.net@gmail.com) 2006-06-20 11:10:00
Atrakcja komunikacyjna miała miejsce cztery dni wcześniej w niedzielę
;) A powyższe to z czwartku :P
::frogu2006-06-19 21:39:00
Heh... noga... ciągle kuleję, ale warto było. Oby więcej takich
wyjazdów (bez atrakcji - powiedzmy komunikacyjnych - takich jak przy
tym).
 ukryj komentarze