Ta strona nie byla aktualizowana od 2007 roku. Traktujcie ja jako archiwum.

Tatry: 31 marzec - 01 kwiecień 2007: Wiosna w Tatrach: Krokusy na Toporowej Cyrhli i Wielkim Kopieńcu oraz Grześ i Rakoń

Spis rzeczy
  1. O wędrówce..
    1. Kilka słów wstępu
    2. Dzień pierwszy - Tatry Zachodnie
    3. Dzień drugi - krokusy
  2. Inne takie tam
    1. Dokładny opis szlaku
    2. Fotki
    3. Wasze komentarze
Rohacze

Kilka słów wstępu W tym sezonie zimowym 2006/2007 śniegu jakby trochę brakło - w zasadzie to prawie wogóle go nie było. Przypomina mi się sytuacja z książki "W stronę Pysznej" Stanisława Zielińskiego z rozdziału "Wyrypa narciarska" gdzie to któregoś roku "Krupówki wyschły jak pieprz" a wyrypiarze mieli ciężki żywot. Tak czy inaczej tej zimy udało nam się tylko raz wyskoczyć na Babią Górę. Pogoda się wtedy prawie wogóle nie udała, śniegu jak na złość prawie wogóle.. no i skończyliśmy i tak tylko na Małej Babci. Ale wróćmy na ziemię. Nie pamiętam skąd pomysł - ale skoro w końcu jakiś wolny weekend się pojawił w tłumie weekendów zapchanych zajęciami na uczelni, przygotowaniami do ślubu, imprezami rodzinnymi i wszelkimi innymi sprawami, które bardzo skutecznie nie dawały szansy na jakikolwiek wypad.. decyzja chyba zrodziła się sama. Wybór celu również nie należał do trudnych - Agnieszka pierwszy raz zimą w Tatrach, ja pierwszy raz w tym sezonie w Tatrach - zaczynać należy spokojnie :) Dlatego właśnie szlak znany mi doskonale - Grześ, Rakoń i może Wołowiec. A następnego dnia zobaczymy :)

Dzień pierwszy - Tatry Zachodnie Dziś bardzo ciekawy dzień :) W planie Tatry Zachodnie - a dokładniej grań od Grzesia po Wołowiec. W zasadzie to nie jest aż tak ekscytujące co fakt, iż tym razem zabieram ze sobą Agnieszkę :) Rok temu odwiedziłem tamte okolice kilka razy. Teraz z bagażem doświadczenia mam zamiar pokazać Agnieszcze jak się sprawy mają w zimie na graniach :)
Przez Dolinę Chochołowską przemknęliśmy dość szybko. Do schroniska na Polanie Chochołowskiej nie raczyliśmy zaglądać - szkoda czasu i pogody :) Zrobiliśmy kilka zdjęć na polanie (głównie krokusy) a potem dawaj na górę - na Grzesia. Droga bardzo przyjemna - acz męcząca - jak zawsze :) Początki gorsze - po godzinie już trochę lepiej. Na górze odpoczynek - aczkolwiek nie na głównym szczycie a tym mniejszym - bliżej Polany Chochołowskiej - głównie dlatego, że tam prawie nigdy nie ma ludzi i można posiedzieć w zaciszu :) Tutaj znów kilka zdjęć, trochę jedzenia i dawaj dalej. Na szczycie Grzesia zatrzęsienie ludzi. Nawet się nie zatrzymaliśmy. Ładna pogoda sprzyja turystom :)



A my lecimy dalej. Kilka kolejnych panoram - lecz takich mniejszych - z 5 kadrów - na tyle pozwalał kompakcik. A analogiem panoram już nie robię - za droga zabawa.. pamiętam, że panorama Tatr robiona Nikonem F301 na długoej ogniskowej (200 na obiektywie Nikkor 80-200) robiona z Hali Krupowej zeżarła mi prawie cały film (na szczęście tylko Superia). Ale wliczyć w to koszty wywołania, poskanowania.. Do tego czas, który na to schodzi, dalej jeszcze obróbka i usuwanie syfów, które siadły na negatywie.. no jeszcze chwilka i może w końcu dorobię się lustrzanki cyfrowej :) Póki co F80 spisuje się świetnie :)
Ale wróćmy na szlak. Na Długi Upłaz wtoczyliśmy się niczym powolniaki :) Nigdzie się nam nie śpieszyło to i nie pędziliśmy. Gdzieś po drodze założyliśmy raki - w końcu chciałem aby Agnieszka się z nimi obeznała. No i trzeba przyznać, że od razu zaczęła w nich chodzić tak jakby robiła to od wielu lat. Ani razu nie zawadziła zębem o spodnie, nie zahaczała rakiem o raki - super :)
W takim spokojnym tempie doszliśmy do Rakonia. Tutaj siedliśmy na chwilkę, porobiliśmy kolejne zdjęcia, panoramy, pooglądaliśmy Dolinę Rohacką oraz Bufet Rohacki (pozostałość po schronisku Taliakowa chata, które spłonęło w 1963 roku) i podjęliśmy decyzję o zejściu na dół. Wybrałem drogę taką jak rok temu - z Długiego Upłazu garbem w dół ku szlakowi zielonemu i Wyżniej Dolinie Chochołowskiej. Śnieg był cokolwiek przepadający, ale nie było tragedii :) Ciekawe było nasze spojrzenie na napotkaną parę ładującą się na Wołowiec w adidasach mając ze sobą jedynie.. karton soku :) Polecam sekcję fotki na dole tej strony - tam zdjęcie tych "przybyszy". Choć może i wytykam im jedynie nierozwagę a nam należałoby wytknąć tchórzostwo ;)
Nienajlepszą decyzję było zejście w rakach aż do okolic żlebu Smytnia - z tego prostego powodu, iż obtarliśmy sobie porządnie nogi.
Na zakończenie już przeliecieliśmy znów Polanę Chochołowską nie zaglądając do schroniska i wypatrując rowerów do wynajęcia (niestety nie było jeszcze..) zeszliśmy na nogach do parkingu. Nocleg już tradycyjnie na Harendzie u zaprzyjaźnionej gaździny :)

Dzień drugi - krokusy Dziś delikatnie - nogi cokolwiek załatwione (obtarte), więc o wyrypie mowy być nie może. Aby jednak tradycji zadość uczynić - obraliśmy kierunek na Toporową Cyrhlę. Stąd tak jak rok temu - na Wielki Kopieniec robić krokusy :) Śniegu więcej niż ostatnio - pewnie dlatego, że jesteśmy wcześniej - to dopiero koniec marca. Pogoda cudowna - zdjęcia również :) Świetna sprawa, iż tym razem z aparatem cyfrowym - Agnieszka wzięła ze sobą małego kompakcika :) Ja oczywiście znów taszczyłem kilogramy - torba, obiektywy itd..



Na Kopieńcu krokusów brak. Śniegu również. Na Polanie Kopieniec już lepiej - trawa wyszła w kilku miejscach spod śniegu a na niej malutkie dywany krokusów :) No i jeszcze kilka panoram okolicy - a co tam - będzie dla potomnych :) Potem już powrót na dół. Tutaj przebranie i przepakowanie i powrót do Krakowa.

Dokładny opis szlaku W sobotę z parkingu na Siwej Polanie przy początku Doliny Chochołowskiej, poprzez ową dolinę (znaki zielone) do schroniska na Polanie Chochołowskiej. Stąd znakami żółtymi na Grzesia, dalej przez Długi Upłaz znakami niebieskimi na Rakoń. Następnie powrót kilkadziesiąt metrów na Długi Upłaz a następnie zejście do znaków zielonych prowadzących do Wyżniej Doliny Chochołowskiej. Stąd już znakami zielonymi na Polanę Chochołowską a dalej z powrotem do parkingu na Siwej Polanie.
W niedzielę z Cyrhli znakami zielonymi do samego Wielkiego Kopieńca. Powrót przez Polanę Kopieniec tym samym szlakiem..

Fotki
Poniżej przedstawiam miniatury kilku zdjęć z wypadu. Wszystkie zdjęcia z tych dwóch dni dostępne są na naszej wspólnej galerii pod adresem http://agaimaciek.lasyk.info/thumbnails-1.html.
Panienka z okienka ;) Panienka z okienka ;)
Łopata i Wołowiec Łopata i Wołowiec
Przełęcz pod Wołowcem, Rohacze Przełęcz pod Wołowcem, Rohacze
Profesjonalny sprzęt to podstawa Profesjonalny sprzęt to podstawa
Łasuch krokusowy Łasuch krokusowy
Łasuch krokusowy 2 Łasuch krokusowy 2
Pani zdobywca :D Pani zdobywca :D
Duże nóżki, małe nóżki Duże nóżki, małe nóżki
Lektura umilająca podróż Zakopianką ;) Lektura umilająca podróż Zakopianką ;)
Powyżej przedstawiłem miniatury kilku zdjęć z wypadu. Wszystkie zdjęcia z tych dwóch dni dostępne są na naszej wspólnej galerii pod adresem http://agaimaciek.lasyk.info/thumbnails-1.html.

Nawigator
[powrót do góry strony]

Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz wystarczy podać jego treść - pozostałe pola nie są obowiązkowe. Zaznaczenie zapamiętania nicka i adresu e-mail spowoduje, iż w każdej chwili gdy wrócisz do tej strony i będziesz chciał(a) wpisać kolejny komentarz pola nick oraz e-mail zostaną automatycznie wypełnione:
 
Nick:    E-mail:

Zapamiętaj mój nick i email    Ukryj mój adres email

Wasze komentarze
 ukryj komentarze 
::suba suba ([email protected]) 2018-12-21 10:07:00
GQGTeI This is one awesome post.Really thank you! Much obliged.
::read here ([email protected]) 2017-01-31 21:29:00
sOPTAe one other and this design of partnership is a complete great
deal extra genuine wanting and passionate. You might effortlessly come
about across a right match for your self by way of video
::HmrukOJGCekwxXNzy2016-01-01 19:41:00
ep6HQQ
::crork seo ([email protected]) 2015-11-09 21:15:00
Nb90wz Way cool! Some extremely valid points! I appreciate you penning
this write-up plus the rest of the site is also really good.
::crork service ([email protected]) 2015-10-16 10:26:00
aTd8gi Muchos Gracias for your article post. Much obliged.
::crorkzz backz ([email protected]) 2015-02-06 09:15:00
MfqO0K I've read some good stuff here. Definitely worth bookmarking
for revisiting. I surprise how much effort you put to create such a
fantastic informative web site.
::matzcrorkz ([email protected]) 2014-08-05 16:41:00
4FveIg Thanks a lot for the article post. Great.
::awesome seo ([email protected]) 2014-06-18 10:35:00
gGCDcv Great blog.Thanks Again. Much obliged.
::nice seo guys ([email protected]) 2014-04-01 16:33:00
YyMCwu I really like and appreciate your post.Much thanks again.
::nice seo guys ([email protected]) 2014-03-22 17:24:00
uI9Yor This is one awesome article.Really thank you!
::top seo guys ([email protected]) 2013-10-24 15:37:00
CFBT9F I cannot thank you enough for the post.Much thanks again.
Fantastic.
::ZDnjMsjMG ([email protected]) 2013-03-14 19:50:00
Ała dalczego ja nie wizidałem wszystkich zdjęć wcześniej dlaczego
musze ich szukać na blogu..co za niesprawiedliwość też tak będe
robił to tak: 1. aj świetna poza..ech jak mnie się to podoba 3.
fajowa 4. mniam metro radosne,świeże, spontaniczne szerokośći
-uffff mnif3t Ps. mam nadzieję,że blog stanie wreszcie jak należy
bo zdjęcia są go godne
::U�ytkownik anonimowy2007-07-15 13:45:00
życzę miłości coraz większej
 ukryj komentarze